Nie mam dobrych wiadomości dla wicemarszałka województwa śląskiego, któremu podlega obszar kultury. Kiedy katedra filmoznawstwa zwróciła się do urzędu o dofinansowanie książki związanej z moją osobą, onże wicemarszałek (lider miejscowej lewicy) odmówił dotacji i uzasadnił swoją decyzję zdaniem, że za dużo jest Kutza.