Czy to deszczowa pogoda sprawiła, że w śmigus-dyngus nikt nikogo nie polał? Nie zaczaił się pod kościołem? Nie lunął wodą z dachu? A może zmieniły się obyczaje?
Czy to deszczowa pogoda sprawiła, że w śmigus-dyngus nikt nikogo nie polał? Nie zaczaił się pod kościołem? Nie lunął wodą z dachu? A może zmieniły się obyczaje?